Samolot zawrócił na Lotnisko Chopina. Wszystko przez awarię maszyny LOT
Dzięki podróżowaniu samolotem przemierzamy wielkie odległości w krótkim czasie, ale też możemy podziwiać przepiękne widoki z dużych wysokości. Niestety zarówno pasażerowie, jak i załoga są czasem narażeni na poważne niebezpieczeństwa – przez awarie samolotów dochodzi nie raz do poważnych konsekwencji. Jedna z takich miała miejsce 27 sierpnia o godz. 10.40 na pokładzie polskiej maszyny LOT.
Polski samolot zawrócił. Zauważono usterkę
Akcja dotyczyła samolotu PLL LOT, który wyruszał z Warszawy do Skopje, stolicy Macedonii. Już kilka minut po starcie maszyna musiała zawrócić na Lotnisko Chopina. Sprawę komentował m.in. Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy wspomnianego przewoźnika. W rozmowach z mediami mężczyzna zdradził, że lądowanie odbyło się w trybie standardowym, a pasażerom zapewniono alternatywne połączenia.
Problem dotyczył samolotu typu Embraer 195 SP-LNM, który wykonywał rejs o numerze LO591. Niestety na ten moment nieznane są szczegółowe przyczyny usterki, nie zdradzono też, co dokładnie nie zadziałało w maszynie. Choć sytuacja, o której mowa należy do kłopotliwych – w końcu pasażerowie, zamiast dotrzeć do wymarzonego miejsca, muszą borykać się z problemami, a cała podróż musi zostać przełożona lub nawet odwołana – to załoga ma obowiązek traktować każdy problem priorytetowo. Zignorowanie nawet błahej awarii mogłoby mieć poważne skutki, za które odpowiedzialność ponieśliby pracownicy linii.
Samoloty zawracają dość często. Awarie bywają częścią podróży
O podobnych awariach na pokładzie samolotu LOT słychać było już często. Bywało, że tego typu sytuacje przydarzały się kilka razy w ciągu jednego tygodnia. Takie incydenty zauważono m.in. w lutym tego roku – jednego dnia przewoźnik odkrył awarię nad Rumunią i skrócił podróż z Warszawy do Mumbaju, innym razem chodziło o zupełnie inne lokalizacje.
Przykre incydenty dotyczą przewoźników linii na całym świecie. Całkiem niedawno samolot musiał zawrócić z powodu podejrzanego zapachu, który zaczął rozprzestrzeniać się po pokładzie. Choć reakcja była natychmiastowa, to ostatecznie członkowie personelu trafili do szpitala.